poniedziałek, 19 kwiecień 2010 18:33

Clinique Happy in Bloom 2010

Written by Olaf Czubla
Rate this item
(0 votes)

Wśród producentów perfum są jeszcze na szczęście tacy, którzy - poza ślepym dążeniem za podwyższaniem słupków sprzedaży - cieszą się poczuciem humoru, a przynajmniej pozytywnym spojrzeniem na świat. Z pewnością należy do nich Clinique, a to za sprawą kompozycji Happy in Bloom - szczerego uśmiechu w najbardziej nawet zabiegany dzień.

 

 

 

 

To właśnie w kwietniu 2010 zaprezentowano Happy in Bloom, kwiatowo-morską kompozycję, która łączy w sobie właśnie kwiatowy urok z ożywczymi właściwościami wody. To propozycja dla wszystkich kobiet, które potrafią cieszyć się najmniejszym nawet drobiazgiem. Kobiet optymistycznych i pełnych życia. Kobiet, które - niezależnie od metryki - czują się wiecznie młode. I szczęśliwe. "Szczęśliwe" to właśnie słowo, które najdoskonalej charakteryzuje Happy in Bloom, perfumy jakich już dawno nie było.

 

Całość zamknięta została w prostej, smukłej i wysokiej buteleczce, której przezroczyste ścianki ozdobiono symbolicznymi, kwiatowymi motywami o różnych kolorach. Proste, ale jakże wymowne.

 

Happy in Bloom od Clinique to perfumy szczególnie godne polecenia, bowiem podkreślają jeszcze jedną istotną zależność: mimo gorączkowej pogoni za zyskami, można jeszcze tworzyć zapachy, których najważniejszym celem jest cieszyć odbiorców. To miłe i naprawdę warte docenienia. Zwłaszcza, że niemal cała reszta producentów uznałaby Happy in Bloom za stratę czasu - po co inwestować w nowe, nieznane perfumy, które nie gwarantują sukcesu, skoro równie dobrze można wydać tysięczną edycję sprawdzonych perfum

Partnerzy:
Handsomemen.pl Tworzenie stron Joomla Powabna.com Pierwsze objawy ciąży Free Ebooks & Audiobooks Zostań PARTNEREM